http://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 93 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 21:41
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


hypers are fun!

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
goBali
  majkiel, Jun 08 2014

Siema! Pora na odrobine autopromocji - chcialem sie podzielic z wami moja ostatnia video produkcja. Chociaz na bloga nie mam sily/czasu to w skrocie napisze ze wyjazd na Bali wypadl zajebiscie. Jakby ktos z polskich graczy sie wybieral to dawac znac, tak sie sklada ze posiedze tu jeszcze troche.





0 votes

Komentarze (11)


Sierpniowy grind
  majkiel, Aug 31 2013

Po leniwym lipcu w ktorym wzialem ladnych pare razy urlop postanowilem ze sierpien bedzie przeznaczony na intensywna gre. Poniewaz jest to pierwszy moj taki miesiac bez zadnych przygod, gdzie grind byl w 100% motywem przewodnim to podziele sie z wami spora iloscia przemyslen z tym zwiazanych.

Plan wlasciwie udalo sie zrealizowac. Ten miesiac byl dla mnie rekordowy praktycznie pod kazdym wzgledem, volume, EV roi, $$$, av BI, ilosci gier/h, przesiedzianych godzin ale... No wlasnie, nie czuje zadnej szczegolnej satysfakcji. Wiem, ze nic specjalnego nie osiagnalem, moglbym zagrac wiecej, EV roi mogloby byc troche lepsze, nie pracowalem za wiele nad gra, czuje ze jedyne co poprawilem to troche gra z regami i ogolnie zwiazany z tym multitabling.

Zeby sie pochwalic tym razem wrzucam wam wykres z hajsem, mimo wszystko nie dzwoncie po skarbowke.
+ Pokaż tekst +



Troche komentarza skad moje marudzenie po takim miesiacu, srednio zainteresowanych odsylam do ostatniego akapitu gdzie obiecuje bardziej ciekawe tresci. Ok, mialo byc intensywnie a tu ilosc godzin spedzona na grze - 130 - nawet nie zblizylem sie do normalnego etatu, czy wynikow bardziej pracowitych graczy (nawiasem mowiac moj znajomy wygral prop beta w tym miesiacu grajac 10k hyperow i robiac przy okazji 2.7evroi na 30stkach, 320h, 8k profitu pre rb, to pozwala spojrzec na granie z pewnej perspektywy, i dzieki bogu ze nie zakladalem sie przeciwko niemu). Z jednej strony nigdy nie bylem fanem forsowania grindu, gram przede wszystkim dlatego ze to lubie, nie przepadam za wyrobnictwem, zawsze jestem niezadowolony z sesji ktore ciagnalem na sile, wydaje mi sie ze przeciez nigdzie mi sie nie spieszy. Ale z drugiej strony wszyscy wiemy ze poker to zajawka na lat kilka, wypadaloby byc maksymalnie efektywnym w tym okresie dlatego jednak troche pracuje nad podciaganiem tych cyferek. Wiem ze udaje mi sie duzo czesciej niz w przeszlosci wybierac granie zmiast trwonienia czasu na pierdoly takze dobrze ze jest progres. Mam nadzieje ze w najblizszej przyszlosci znajde jakis kompromis miedzy sporym volume a caly czas czerpaniem przyjemnosci z gry chociaz juz teraz czuje ze jestem na granicy. A! i dorobilem sie gwiazdki za volume na sharku na moich stawkach (chociaz nie liczy mi 30stek, 1/3 mojego grindu). Niby nic ale cieszy.

Jak jestesmy przy volume to pamietam jak niedawno dyskutowalismy na forum o tym ze zdrowy tryb zycia pomaga krecic lepsze wyniki. Zdrowa dieta ciagle nie jest moja mocna strona, grajac od momentu gdy sie obudze bardzo czesto laduje w sytuacji gdzie nagle jedyna opcja zeby szybko wprowadzic jakis pokarm do organizmu to telefon po jedzenie ktore na ogol nie jest wysokich lotow jesli rozmwaiwamy o tym co zdrowe a co nie. Mam przyjaciela ktory zajmuje sie dietetyka, mialem z nim dogadac jakis deal, zaskakujace ze rzeczy ktore mozna zalatwic jedna rozmowa potrafia sie tak przesuwac w czasie. Sportowo za to wypadam troche lepiej, nie udalo mi sie wkrecic w bieganie o ktorym zawsze myslalem ze to zajecie dla mnie, za to regularnie gram z kumplem w squasha. Super sprawa, goraco wam polecam. Mozna sie zmeczyc, bardzo duzo frajdy - nawet na poczatkujacym poziomie mozna zaliczyc emocjonujace wymiany. Do tego wyglada na to ze szybko robimy postepy, nawet myslimy o jakims trenerze, trzeba sie przykladac do wszystkiego. Troche slabo wypadam pod wzgledem snu - rytm dnia mam totalnie rozjebany na tle zwyklych smiertelnikow. Ciagle ciezko mi zdecydowac czy to cos zlego, niby rano gierki chodza najgorsze ale tez z drugiej strony prawie nigdy nie gram miedzy 3-5 bo mam juz dosc i koncentracja nie ta...

W temacie rzeczy dookola pokerowych i balansowania zycia pozakompowego z tym przedkompowym musze wspomniec o moim odkryciu weekendowym - weekendy to kopalnia kasy! (niezle odkrycie, huh?) I to stawia przede mna nowy problem. Na ogol co weekend staram sie spedzic troche czasu ze znajomymi i odpoczac od pokera, wszyscy wiemy jak to sie konczy w tej czesci europy - kac zabiera mnie na czasami nawet dwa dni, a i w dzien imprezy czesto gram niewiele. Stad postanowienie zeby niczym chora_uzja grywac weekendami a odpoczywac pn-sr. Jak to mi wychodzi? Chujowo. Wlasnie teraz jestem po sesji na ktora kompletnie nie mialem ochoty, rzygam pokerem i mam ochote gdzies sie ruszyc ale przeciez nic sie nie wydarzy w niedziele czy tymbardziej poniedzialek. Fakt ze kolejki sa duzo mniejsze, gierki sa rodem z 2008 roku, sporo fishy ktorzy sa totalnie odrwani od rzeczywistosci i mr/calluja jakies randomowe uklady itd., ale czy warto? Jak to u was wyglada? W kratke czy weekendy zawsze przed kompem/ze znajomymi?

Nastepny wniosek wyciagniety z tego miesiaca to game selection do poprawy. Nie dalej jak dwa wpisy temu tlumaczylem bardziej sam sobie niz wam ze to zly pomysl dosiadac regow na stawkach gdzie latwo o akcje od fishy a tu tymaczasem dalej walcze z wiatrakami. Niby pod pretekstem zwiekszania hourly, szczegolnie post-rb, niby zeby doskonalic multitabling bo gra z regami i fishami jednoczesnie bedzie kluczowa wyzej, niby z zachowaniem jakis resztek zdrowego rozsadku przy dobieraniu przeciwnikow, ale i tak wiem ze pare momentow totalnie zawalilem, grajac z ludzmi z ktorymi jednak nie powinienem, albo totalnie kladac swoja sesje na rzecz gry wylacznie z regami ktorzy czesto okazywali sie nie tak slabi jak zakladalem. Czasami grajac poza A-game tylko daltego ze nie potrafilem declinowac. Ogladam wykresy znajomych ktorzy na dokladnie tych samych BI robia 1.5x wieksze EV roi i mysle ze gdyby nie te gry to moglbym tez swiecic takimi wynikami. Jedynie sie pocieszam ze mimo wszystko poza zaspokajaniem wlasnego ego jest tez troche sensu w tym co robie. Chociaz rzut okiem na moje wyniki z 30stek moze przyprawic o usmiech - najlepszy traffic, najwiecej fishy, miejsce gdzie ludzie 6% ev roi potrafia zrobic a ja gram absolutnie z kazdym bedac tym samym najmniej efektywnym na tych stawkach. Az nie wiem co napisac ;p


W ramach ciekawostki dorzucam alias ktory zrobilem zeby zebrac wyniki vs wszyscy redzy z ktorymi rozegralem wiecej niz kilka gier z 60tek i 100tek. Rzecz przedstawiona jest z ich perspektywy i zeby zobrazowac wplyw rake'a zrobilem custom statsy ktore pokazuja po odliczeniu mojego i ich rake'a moje EV - czerwona linia, rzeczywiste wygrane, czyli w tym przypadku przegrane - szara kreska, natowmiast EV przeciwnikow z uwzglednieniem mojego i ich rake'a to pomaranczowa linia. wp stars
+ Pokaż tekst +




Ostatnia rzecz, mianowicie jak sie maja rzeczy z moim stakeiem. Wiem ze nie wykorzystuje na maksa tego ze mam dostep do wiedzy ludzi duzo bardziej doswiadczonych ode mnie ale mimo wszystko te pare przyjacielskich meczy rozgralem z nimi. I dzieki dyskusji porowadzonych po tych gierkach przeskoczylem o lata swietlne do przodu z tym jak powinna wygladac moja strategia vs reg. Wiem ze tez ostatnim razem zrobilem bardzo dobre wrazenie swoja gra i to mnie ucieszylo jak chyba nic innego do tej pory przez caly okres grania hyperow. Szkoda ze chyba za razem jest to usprawiedliwieniem zeby nie kontynuowac tych treningow (brak inicjatywy z mojej strony) ale niebawem bedzie okazja zeby wyciagnac z tych gosci co sie da bo juz za dwa miesiaca zamieszkam z nimi ...w Indonezji.

+ Pokaż tekst +



Nie wierzycie? Ja tez nie. Ani troche. Tylko mam juz bilet i zaplacilem polowe za chate. 7 miesiecy w takim miejscu? No przyznam ze od zawsze marzylem zeby tak sie potoczyla moja przygoda z pokerem, jest mi bardzo milo pochwalic sie ze realizuje te cele. Jasne, mam mase obaw, glownie chodzi o to ze zadnej przyjacielskiej wiezi nie udalo mi sie nawiazac z tymi anglikami chociaz widzielismy sie na zywo juz dwa razy, raz sie razem najebalismy, a dla porownania mam mase skypowo-pokerowych znajomych z ktorymi zartuje, gadam na tematy poza pokerowe itd. a z nimi nic. Mamy dziwna relacje troche jak pracownik-szef. Troche tez czuje sie zaszufladkowany jako ten gorszy, jestesmy w tym samym wieku a oni osiagneli duuuzo wiecej, i chociaz nie dali mi nigdy powodow zebym sie tak poczul to sam gdzies tam podswiadomie jestem meczony przez tego typu przemyslenia. No coz, chyba nie ma co pierdolic, jakby nie bylo jakos ten czas z nimi tam spedze a value ktore jest w tym ze bede mogl im zerkac codziennie przez ramie jest nie do przecenienia.

Plany na wrzesien sa takie zeby przycisnac raz jeszcze tak zeby byl zapas na wyjazd, nie chce sie przeciez tam czuc jak ubogi krewnych moich przyjaciol ballerow. Niby bankrollowo jestem na progu wbijania na 200tki, skillowo tez mam ochote sie przetestowac, ale chyba sie wstrzymam do wyjazdu. Shot to zawsze inwestycja, wydatek, a tych mam teraz troche wiec lepiej sie nie rozpedzac.

Pozdrawiam tych ktorzy wytrwali do konca, gl przy stolikach



*****1 votes

Komentarze (13)


Gole kobiety, wysokie stawki, ville z basenami
  majkiel, Jul 24 2013

Koncowka maja, sobotnia noc w Krakowie. Czy nawet juz bardziej ranek. Siedze w lozy, pije piwo ktore traktuje jak lekarstwo, nie smakuje mi, no nie wchodzi. Mialem dosc juz jakies 3 shoty i 2 drinki temu. No ale przeciez trzeba wypic co by nie wytrzezwiec, na pewno mnie rozumiecie. Po mojej prawej lekki koksik z Anglii jest wyraznie rozbawiony doborem mojego slownictwa ktorym staram sie komplementowac wijaca sie przed nami na rurze dupe. Nie wiem czy to strategia firmy zeby wypuszczac kolejno lepsze dziewczyny czy zwyczajnie ilosc wypitych ban i calej reszty, ktora rosla wykladniczo caly wieczor. Tak czy inaczej bylem zachwycony i tlumaczylem to co chwila mojemu towarzyszowi. Jak to sie stalo ze trafilem do strip clubu z ziomkiem z uk? Oczywiscie za wszystkim stal hazard, a dokladniej poker.

Mniej wiecej miesiac przed tymi wydarzeniami, rowniez w sobotnia noc i rozniez lekko nietrzezwy, siedzialem w domu i odpalalem pokerstars. Moze sie teraz u was lekki grymas zniesmaczenia pojawic na twarzach ale wierzcie lub nie, to nie brak profesjonalizmu a wielka milosc do gry, ktora sprawia ze czasami lubie po imprezie jeszcze chwilke pograc (ale serio sporadycznie, bo na ogol to nie kontaktuje na tyle zeby kompa odpalac). Na poczatku to byly totalne mikro buy-in'y tylko dla rozrwyki ale gdy zorientowalem sie ze wlasciwie to nawet lekko otepiony ogrywam fishy to nie moglem sobie odmowic przyjemnosci zagrania tych kilku gierek na swoich wlasciwych stawkach. No wlasnie, z tym ze akurat tym razem zabralem sie za porzadki w lobby :D i jeb, dosiadlem kolesia ktorego wczesniej nie widzialem. Pierwsze wrazenie - wiadomo - nowy, weak reg, no to cisne, cisne, i decline poszedl z jego strony. Sharky go dosiadl po chwili, tym razem gramy dluzej, w koncu poirytowany pyta sie mnie co ja wyprawiam - czemu dosiadam rega ktory grywa up to 300s i ze generalnie to szkoda mu na mnie czasu. Akurat tego wieczoru bylem bardziej rozmowny niz zazwyczaj i dlatego po chwili nie tylko wypytalem go o cala czoloke hyperow, kto jest overrated a kto faktycznie spoko, ale tez wytlumaczylem w miare sensownie, ktore z czesci jego standardowej strategii ktora gral przeciwko mnie (czyli vs fish) sprawily ze klikalem 'accept rematch'. Lubie wierzyc ze to co napisalem dalo mu do zrozumienia ze najwyrazniej w miare ogarniam ta gre jak na donka z 60tek, i tej wersji bedziemy sie oficjalnie trzymac. Tak czy inaczej krotko po tym zapytal czy nie jestem zainteresowany gra na stejku. Wzialem od niego skype'a i po paru dniach z ciekowsci sie odezwalem.

Idea gry na stejku nigdy do mnie nie przemawiala ale jak pamietacie z poprzedniego wpisu, w tamtym czasie mialem 3 miesiace BE za soba i srednio to wszystko mi sie podobalo. Czulem ze najrozsadniej bedzie rozejrzec sie za jakas forma pomocy. Zachowam dla siebie szczegoly techniczne dealu jaki udalo mi sie dostac po krotkich negocjacjach. Sam uwazam ze jest bardzo ciekawy i niesamowicie dla mnie korzystny chociaz nie do konca za sprawa samego podzialu profitow ani tez nie przez sytuacje z pierwszego akapitu. Zeby to zobrazowac doloze historie, ktora miala miejsce pomiedzy opisanymi wyzej wieczorami, czyli srodek maja.

Jednym z moich warunkow bylo abym zostal wrzucony na stawki wyzsze niz gralem do tej pory. Jak latwo sie domyslic wariancja gier z regami plus moje umiejetnosci/doswiadczenie i kondycja mindsetu w tamtym okresie, wszystko to spowodowalo bardzo ciezki start. Po dwoch tygodniach chcialem zrywac ten kontrakt zeby oszczedzic sobie i stackerom (bo jak sie okazalo ziomkow zaangazowanych w ten projekt bylo trzech) pakowania sie w jakis dziwny finansowo uklad. Co na to od nich uslyszalem? "Za ile mozesz byc w Anglii?". I tak o 3 w nocy dowiedzialem sie ze kupili mi bilet na 20.00 do Leeds. Nie powiem ze bez obaw, bo cala akcja wydawala sie byc niesamowicie ekstrymalnym rozwiazaniem, ale polecialem. Nastepne kilka dni spedzilem w villi z basenem, jaquzzi, sprzataczka przydzajaca posilki i oczywiscie trzema zajebistymi graczami. Czulem sie conajmniej jak dziecko ktore zostalo wylosowane przez jakas fundacje 'spelniamy marzenia' :D Nie powiem ze od razu bylo przyjemnie bo czulem w kazdej sekundzie ze jestem z innego zupelnie swiata, a akcent tych gosci sprawial ze momentami nie mialem pojecia o czym toczy sie rozmowa przy sniadaniu. Chociaz do tej pory myslalem ze angielski ogarniam w przyzwoitym stopniu. Za to szybko zorientowalem sie ze pierwszy raz w zyciu nawiazalem normalna relacje uczen/nauczyciel, siedzialem calymi dniami i z ogromnym zainteresowaniem, kartka i dlugopisem, dopytywalem o wszystko, notujac czemu tak a nie inaczej gramy w danym spocie. Przygladalem sie grom z najlepszymi, ogladajac staty w hudzie i sluchajac komentarza do kazdego interesujacego zagrania czasem nawet samemu cos proponujac. W przerwach sluchalem hisotrii o grinderach z czolowki i ogladalem niesamowite wykresy. Byly to dla mnie absolutnie niesamowite doswiadczenia i cos co oczywiscie pokerowo postawilo mnie na nogi.

No to wykres od wyjazdu do dnia dzisiejszego

+ Pokaż tekst +



2.6 EV ROI to moze nie jest zadne szalenstwo ale moja gra na pewno poszla bardzo do przodu i jestem strasznie zadowolony z tego gdzie pokerowo obecnie sie znajduje. Nie stopnialy tez ani troche moje ambicje i nie zwolnilem tempa. Caly czas pracuje nad gra vs reg, dlatego z dedykacja dla jeffreya ktory mial mnie zawsze za bumhuntra dorzucam mojego pierwszego wiekszego reg wara. Stars wymyslilo promocje ktora ma zachecic do tego zeby pomeczyc troche opensitujacych sredniakow, po zagraniu 250 gier z jednym przeciwnikiem otrzymujesz bonusowe 13% rb. Znalazlem sobie takiego pana na 100tkach ktory imo nie powinien miec pustych lobby dla siebie mimo pieknych 25k profitu vs fish wg sharkscopa.

+ Pokaż tekst +



Wykres z jego perspektywy. Niby hajsu na tym nie zrobilem ale nie bede ukrywal ze jestem strasznie zadowolony, jego EV to 23BI w plecy, moje po odjeciu rake'a ~18 a to daje 3.5% EV ROI post rake, co jest chyba troche malo realnym wynikiem. Ale nawet jesli akurat swignietym lekko w moja strone to i tak pokazuje ze mega skutecznie go kontrowalem. Co wiecej bardzo ciekawe doswiadczenie od strony mentalnej bo mimo momentami ogromnych roznic w EV to gralem swoje, czesto godzac to z dwoma dodatkowymi stolikami z fishami co tez jest dla mnie krokiem na przod bo gry z regiem zawsze bardzo mnie absorbowaly. Jednak zeby nie bylo - wcale nie czuje sie wielkim wymiataczem w tym momencie, koles ktorego dosiadalem byl zwyczajnie w chuj slaby a ja potrafilem to wykorzystac. Na wysoki poziom jeszcze zapracuje.

Strasznie dlugi (jak zawsze) wyszedl ten wpis wiec pare historii zostawie na nastepny raz.

Pozdro!





0 votes

Komentarze (14)




Następna strona



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2017. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker